Pora na garść informacji.

Wielkanocna uczta

Kategoria: zdrowe odżywianie

Wielkanoc to Święta w pełni wiosny, które kojarzą się ze świeżością, odnowieniem ciała i ducha, nabraniem nowych sił. A przynajmniej powinno tak być. Jeżeli na wielkanocne posiłki zaplanujemy tylko ciężkostrawne i pozbawione lekkości posiłki, to spotkają nas raczej dolegliwości żołądkowe, niż uczucie wiosennej energii.

Śniadanie wielkanocne to produkty ze święconego koszyczka: chleb, jajka, chrzan, wędliny. Są to dobre propozycje śniadaniowe, pod warunkiem, że zachowamy pewne reguły, które tak naprawdę dotyczą zdrowych nawyków żywieniowych w całym roku. Najważniejsza zasada: z niczym nie przesadzić.

PIECZYWO I CIASTO

Nie ma nic bardziej tradycyjnego, niż domowy chleb żytni, zwłaszcza na zakwasie. Jego przygotowanie zajmie kilka dni, ale jeżeli efekt znajdzie się na naszym stole, to zapewnimy sobie nie tylko charakterystyczny smak, ale i zdrową dawkę węglowodanów, które zapewnią dłuższe uczucie sytości. Mąka żytnia może być używana również do innych wypieków – wielkanocnych bab i mazurków, a także do najbardziej wielkanocnego dania: żurku na domowym zakwasie. Polecamy!

JAJKA

Jajka są dobrą opcją zawsze i wszędzie, zwłaszcza ugotowane na półtwardo: ze ściętym białkiem i półpłynnym żółtkiem, bo pod taką postacią otrzymamy najwięcej wartości odżywczych. Osoby, które nie tolerują jajek, mogą spróbować z jajkami przepiórczymi – wtedy często nieprzyjemne reakcje nie występują.

WĘDLINA

Należy postarać się, aby wędliny na stole wielkanocnym i w ogóle przez cały rok pochodziły z zaufanego, pewnego źródła. Naturalna wędlina nie ma wściekle różowego koloru! Przekonajmy się do domowych, ekologicznych, niewielkich hodowli. Pomysłem na uroczysty obiad może być na przykład pieczony indyk zamiast popularnej, ale zbyt często stosowanej wieprzowiny.

DODATKI

Sól to tradycyjne wyposażenie koszyczka. Generalnie na co dzień jest jej zbyt dużo w diecie wielu z nas. Warto stosować ją tylko symbolicznie i przede wszystkim zamienić na zdrowszą odmianę: sól himalajską. Jeżeli to możliwe, to warto zaopatrzyć się również w świeży korzeń chrzanu i przyrządzić na jego bazie lekki, jogurtowy sos chrzanowy. Jeżeli natomiast wybieramy chrzan w słoiczku, to zwróćmy uwagę na skład – nie powinien mieć sztucznych barwników, bo jego naturalny kolor to nie śnieżna biel, ale szarość.

Przetworzone produkty sklepowe nie powinny mieć żadnej racji bytu na wielkanocnym stole, gdzie liczy się świeżość, lekkość i… troska o zdrowie. Jak przez cały rok. Jednym ze sklepowych produktów, jakie kojarzą się z Wielkanocą, jest majonez. Zachęcamy do tego, aby skorzystać z babcinego przepisu i wykonać go samodzielnie: ze świeżych jajek i oleju o neutralnym zapachu. Albo przyrządzić go po wegańsku: z fasoli lub kaszy jaglanej. Choć nadal nie będzie to danie niskokaloryczne, to przynajmniej zdrowsze. Ważne, aby nie zajadać go łyżkami, tylko stosować jako dodatek.

We wszystkich posiłkach, oprócz wyboru zdrowych i ekologicznych produktów, podstawową zasadą powinien być umiar! Jeśli nie każdemu uda się o to zadbać, to powinien przynajmniej wiedzieć, jak redukować nieprzyjemne skutki. Pierwszą wiosenną aktywnością, jaka przychodzi na myśl, jest spacer. Poszukiwanie pierwszych oznak wiosny w parku lub lesie to najlepszy sposób na zwalczenie niestrawności. Warto wesprzeć się również ziołami usprawniającymi trawienie: naparem z mięty, kopru włoskiego, rumianku lub mniszka lekarskiego. Dodając do potraw majeranek, tymianek i kminek również wspomożemy układ trawienny. Warto jednak zadbać o profilaktykę: przygotować dania o niskiej zawartości tłuszczu, używać dobrej jakości tłuszczy, nie przesadzając z ich ilością i do każdego posiłku dodawać świeże warzywa, które pomogą osiągnąć sytość, a nie sprawią, że poczujemy się ociężali i przejedzeni.