Pora na garść informacji.

Konserwy rybne – czy są zdrowe?

Kategoria: zdrowe odżywianie

Ryby są bogate w wartości odżywcze. Czy jednak w każdej postaci, co z konserwami?

Spożywanie ryb przynosi organizmowi same zalety. Ryby są bogate w łatwo przyswajalne białko oraz w witaminy, minerały i wielonienasycone kwasy omega-3. Wszystkie te substancje wpływają pozytywnie na organizm, regulują cholesterol, wspomagają układ nerwowy, układ krążenia i serce. Działają korzystnie na skórę, kości, paznokcie i włosy. Najlepiej jeść ryby w postaci świeżej, a gdy nie mamy możliwości zakupu świeżych, w mrożonej. Co z konserwami rybnymi? Sklepowe półki oferują ich wielki wybór. Czy są równie zdrowe jak ryby w naturalnej postaci?

Praktyczny wynalazek

Konserwowanie to metoda długiego przechowywania żywności. Jej wynalazcą jest Francuz Nicolas Appert. Konserwą określamy żywność (mięso, ryby, owoce morza, owoce oraz warzywa) zamkniętą w puszce, słoiku lub innym pojemniku. Appert pakował żywność w szklane butelki, dopiero jego następcy zaczęli stosować puszki – lżejsze i praktyczniejsze. Początkowo konserwy służyły przede wszystkim żołnierzom na froncie. Od 1831 roku, wtedy patent na konserwowanie żywności był już w rękach właścicieli firmy Donkin, Hall and Gamble, konserwy pojawiły się w londyńskich sklepach i stały się ogólnodostępne dla ludności.

Mechanizm działania

Największą zaletę konserw stanowi ich wydłużony okres przydatności do spożycia – może on wynieść kilka miesięcy, a nawet lat. Niepsucie się żywności przez długi czas to efekt procesu sterylizacji oraz zasługa szczelnego opakowania, chroniącego zawartość pojemnika przed dostępem powietrza. Niestety, do niektórych konserw są dodawane chemiczne środki konserwujące: azotan sodu i potasu.

Konserwy rybne

Sklepy oferują szeroki wybór konserw rybnych. Najczęściej są to ryby w sosie własnym, w oleju czy w warzywach. Konserwowane są przeróżne gatunki – najpowszechniejsze w ofercie sklepów są: tuńczyk, szprot, śledzie i sardynki. Dla miłośników ryb konserwa wydaje się być pożądanym rozwiązaniem, ponieważ świeże ryby szybko się psują. Biorąc jednak pod uwagę współczesne metody konserwowania i ich wpływ na zawartość odżywczą puszkowanego mięsa, należy zdecydowanie ograniczyć spożycie tego typu produktów. Po pierwsze, dlatego że procesy technologiczne, stosowane w produkcji konserw, obniżają wartości odżywcze ryb, które przed zamknięciem puszki poddaje się działaniu wysokiej temperatury, co zdecydowanie obniża zawartość witamin, białka i kwasów omega-3. Po drugie, konserwy zawierają dużo soli, konserwantów i związków chemicznych, jak na przykład Biosfenol A, wykorzystywany w celu uniknięcia rdzewienia puszki. Może on niekorzystnie wpływać na układ hormonalny i układ krążenia, a także być przyczyną otyłości oraz poronień. Należy również wziąć pod uwagę, że mimo zastosowania Biosfenolu, metale z opakowania mogą z czasem przenikać do przechowywanego w nich długo pokarmu, a po spożyciu do organizmu. Trudno też sprawdzić faktyczne pochodzenie i jakość mięsa w konserwie. Poza tym konserwy zawierają także niezdrowe wspomagacze smaku.

Konserwy nie powinny wchodzić w skład codziennej diety. Stosujmy je tylko w miarę konkretnych potrzeb, na przykład w trakcie wakacyjnych wyjazdów pod namiot czy w góry, gdy nie będziemy mieć codziennego dostępu do świeżych produktów.