Pora na garść informacji.

Dieta dostosowana do pory roku

Kategoria: porada, zdrowe odżywianie

Jedzenie lodów zimą wydaje się nieco nienaturalne, prawda? Nie bez powodu – każda pora roku niesie za sobą różne praktyki i skojarzenia z tym, co powinniśmy spożywać. Część z nich ma sensowne wytłumaczenie, niektóre są raczej kwestią tradycji, tak jak jedzenie cytrusów w okresie bożonarodzeniowym. Przyjrzyjmy się temu, jakie zasady warto wprowadzać sezonowo.

Gdy znikają ostatnie śniegi, dobrze jest pomyśleć także o zniknięciu pozostałości po zimie, które znajdują się w naszych organizmach: drobnoustrojów, resztek leków, metali ciężkich. W celu oczyszczenia doskonale sprawdza się zielona herbata lub napary ziołowe (szczególnie z czystka), a także koktajle z surowych warzyw i owoców i odpowiednia ilość wody, która wspomaga proces detoksykacji. Jeśli mowa o sezonie, to wraz z nadejściem wiosny szczególnie spodziewamy się ogródkowych nowalijek. Pierwszy szczypiorek, rzodkiewki, kiełki, rzeżucha, roszponka czy marchewka smakują niepowtarzalne i zawierają mnóstwo minerałów – niestety, im starsze warzywa i owoce, tym zmniejsza się w nich zawartość wapnia, żelaza i witamin. Dlatego najlepiej z nich korzystać, jak tylko się pojawią. Ponadto te, które zawierają witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (czyli A,D, E i K), powinny być spożywane np. w towarzystwie oliwy z oliwek, która usprawni wchłanianie witamin.

W kolejnych wiosennych miesiącach możemy cieszyć się również truskawkami i czereśniami, które mogą stać się lekką potrawą na II śniadanie lub podwieczorek. Na przełomie wiosny i lata należy pamiętać o kiełkujących ziołach! Ich kalendarz szczegółowo określa najlepszy moment siewów i zbiorów, dzięki któremu można uzupełnić domowe apteczki o naturalne składniki, zapobiegające dolegliwościom żołądkowym, stanom zapalnym i przeziębieniom.

W pełni lata pola i sady stają się bardziej bogate – pojawiają się kolejne warzywa i owoce. Na stołach powinny więc zagościć pomidory, cukinie, ogórki, kalafiory, brokuły, papryka i wszelkie odmiany sałat. Można już sięgać po pierwsze maliny, wiśnie i owoce leśne. Latem zwykle zwiększa się również nasza aktywność fizyczna, nie można więc zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, które wraz ze zwiększeniem aktywności i wzrostem temperatury powinno wzrastać o 30-40% w stosunku do zwykłej dziennej normy. W upalne dni świetnie sprawdzą się cytrusy, które pomagają organizmowi w ochłodzeniu. W upały warto więc sięgać po grejpfruty, pomarańcze, cytryny, pomelo i inne, dostępne owoce. Ponadto regulowanie temperatury organizmu wspierają owoce i warzywa, które zawierają duże ilości wody, takie jak arbuz czy ogórek.

Szykując się do jesieni, warto zadbać o to, aby spiżarki i zamrażarki zapełniły się letnim dobrodziejstwem. Sezonowe warzywa to dynia, kapusta, buraki i inne warzywa korzeniowe. Ich niezwykłe właściwości nie tylko odżywią organizm, ale pobudzą kubki smakowe i pozwolą na mnóstwo wariacji z ich wykorzystaniem. Dodatkowo – wzmocnią organizm przed nadchodzącą zimą. Możemy cieszyć się również zbiorami z sadów – śliwki, jabłka, gruszki i winogrona wzbogacą jadłospis nie tylko odżywczo, ale i smakowo. Poza tym większość z nich świetnie nadaje się do domowych soków i dżemów (polecamy szczególnie te bez cukru). Nie zapominajmy również o orzechach! Ich właściwości, wspierane witaminą E, zapobiegają przedwczesnemu obumieraniu komórek organizmu, wspierają pracę układu nerwowego oraz wzmacniają i redukują skutki stresu.

W trakcie najzimniejszych miesięcy mamy ochotę nie wychodzić spod koca. Na szczęście kaloryfer i kubek z gorącą herbatą nie są jedynymi możliwościami rozgrzania organizmu – do wyboru mamy mnóstwo przypraw i warzyw, które działają rozgrzewająco. Dobrze jest wprowadzać do swojej diety napary z ich udziałem. Z pewnością każdy przywoła w pamięci aromatyczny cynamon, imbir i kardamon, które pobudzają krążenie i pomagają podtrzymać odpowiednią temperaturę organizmu. W połączeniu z łyżeczką miodu, otrzymujemy rozgrzewającą i kojącą z miksturę. Następnie jedną z bardziej wartościowych przypraw jest także kurkuma, działająca przeciwzapalnie i przeciwutleniająco. Tuż za tymi składnikami można wspomnieć o czosnku, cebuli i papryczce chili – ich właściwości powodują, że organizm łatwiej radzi sobie z walką z infekcjami, bakteriami i wirusami.

Jeśli w sezonie jesiennym zadbaliśmy o przygotowanie kiszonek, to zima jest najlepszą porą na to, aby skorzystać z ich właściwości. Są one pełne witamin C i K, które wzmacniają naczynia krwionośne, nie pozwalając na przenikanie szkodliwych substancji. W kiszonkach znajdują się także bakterie probiotyczne, które są niezbędne do zachowania zdrowia dzięki temu, że wzmacniają jelita i pozwalają na pobieranie z pożywienia najważniejszych składników odżywczych.

Ponieważ zimą nie możemy liczyć na syntezę witaminy D ze słońca, musimy zadbać o jej suplementację. Spożywanie ryb morskich i jajek niestety nie wystarczy, ale ich częstsze wprowadzanie do jadłospisów (w obecności witaminy K, która poprawia przyswajalność witaminy D), będzie dobrą praktyką. W celu odpowiedniej suplementacji witaminy D najlepiej skonsultować się z lekarzem i dietetykiem.

Aby zimowe potrawy nie były zbyt monotonne z powodu niewielkiej dostępności produktów sezonowych, warto korzystać z mrożonek. Mrożenie warzyw i owoców tylko nieznacznie wpływa na obniżenie ich wartości odżywczych. Oczywiście im dłużej przechowywane, tym mniej bogate w minerały i witaminy, ale nie jest to powodem, aby z nich zrezygnować. Wsparciem dla organizmu z pewnością są także warzywa strączkowe, których przechowywanie nawet do zimy nie nastręcza problemów. Dzięki odpowiedniej ilości białka, jaką dostarczymy w strączkach, organizm będzie silny i odporny.

Solidnym, gorącym i odżywczym posiłkiem na zimę mogą być również kasze. Dzięki zawartości węglowodanów złożonych, wielu minerałów oraz witamin z grupy B wzmocnią organizm, dodając odporności oraz podwyższając na dłużej poziom energii. Można łączyć je oczywiście z warzywami i rybami, które stanowią wartościowe źródło tłuszczy. Produkty mięsne również dostarczą nam białka i żelaza, które jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego. W wypadku mięs i nabiału istotne jest jednak to, aby nie pochodziły z hodowli przemysłowej, gdyż wtedy ich wartości odżywcze są poważnie zaburzone, a jakość – niska. Tłuste potrawy na zimę wcale nie są zalecane – choć wzrasta zapotrzebowanie energetyczne organizmu, to lepiej go wzmacniać węglowodanami złożonymi (obecnymi np. w kaszach i pełnoziarnistych produktach zbożowych), niż tłustym jedzeniem. Poza tym, solidny i ciepły posiłek nie musi składać się z mięsa – może nim być równie dobrze gęsta zupa-krem, jajecznica czy pełnoziarniste tosty. Chodzi o to, aby zachować równowagę i by jeden produkt nie przeważał znacznie nad innymi. Wtedy żadna pora roku nie będzie nam straszna, o ile skorzystamy z sezonowych dobrodziejstw natury.