Pora na garść informacji.

Co jeść przed treningiem?

Kategoria: aktywność fizyczna

To, co jemy przed treningiem, wpływa na jego jakość i efektywność. Aby poprawić skuteczność ćwiczeń, warto odpowiednio przygotować organizm do wysiłku.

Zdroworozsądkowe przekonanie, że jedzenie zniweczy efekty ćwiczeń, jest złudne. Ćwicząc, wywołujesz w organizmie wiele zmian o charakterze chemicznym. Wyprowadzasz go ze stanu równowagi i wprowadzasz w stan wzmożonej konsumpcji energii, ale także pobudzasz procesy odpowiedzialne za budowę mięśni, w czym pomogą odpowiednie składniki odżywcze.

Zasady ogólne

Źródłem energii, potrzebnej w trakcie treningu, są przede wszystkim węglowodany, zwłaszcza te łatwo przyswajalne. Aby ich wartość odżywcza zdążyła odpowiednio zadziałać, powinno dostarczyć się je do organizmu odpowiednio wcześnie – najlepiej na dwie godziny przed ćwiczeniami. Jedzenie obfitych porcji bezpośrednio przed wysiłkiem fizycznym nie jest wskazane, gdyż może spowodować szybsze odczuwanie zmęczenia.

Złożonych węglowodanów, korzystnych przed treningiem, najlepiej szukać w produktach na bazie zbóż (np. pieczywo, kasze), roślinach strączkowych i owocach.

Mięśnie zbudowane są w dużej mierze z białka. Ćwiczenia wzmagają zapotrzebowanie na ten składnik. Dotyczy to w szczególności treningu siłowego oraz szybkościowego. Dobrym przygotowaniem do niego jest wprowadzenie do codziennej diety na przykład większej ilości nietłustego nabiału, ryb i jaj. Zalecane jest przy tym unikanie ciężkich, smażonych na dużej ilości tłuszczu posiłków.

Przykładowy posiłek wskazany przed ćwiczeniami może stanowić koktajl składający się z banana, żółtka i oleju kokosowego.

Kiedy ćwiczysz?

Wskazane może być również uwzględnienie w diecie pory treningu.

Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie energetyczne organizmu, jeżeli trenujemy krótko po przebudzeniu. Brak zastrzyku kalorii przed porannym wysiłkiem spowolni metabolizm i przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Gdy planujesz ćwiczenia poranne, do węglowodanów złożonych, które będą stopniowo uwalniały energię potrzebną podczas wysiłku, warto dołożyć niewielką porcję węglowodanów prostych. Dadzą one krótki, ale mocny „strzał“ energetyczny, który pozwoli wyprowadzić organizm ze stanu wypoczynku i wprowadzić w stan intensywnego działania. Taką funkcję mogą spełnić owoce leśne lub orzechy. Po południu jesteśmy już po porannej „dostawie“ cukrów złożonych, więc posiłek przygotowywany wówczas nie musi być już aż tak kaloryczny. Z kolei wieczorem wystarczy niewielka węglowodanowa przegryzka łącząca węglowodany proste i złożone – na przykład wieloziarniste pieczywo z konfiturą albo miodem.